Największa inwestycja w historii miasta. Ma rozwiązać komunikacyjną bolączkę kierowców
Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu mówi, że mężczyzna skradziony towar sprzedawał w punktach skupu złomu.
Za jeden zawór otrzymywał zaledwie około 10 złotych, mimo, że jego rzeczywista wartość mogła sięgać nawet kilkuset złotych. Jego działalność była wyjątkowo uciążliwa dla mieszkańców. Po wycięciu zaworów woda z pionów spływała do piwnic, a to skutkowało przerwami w dostawie ciepłej wody oraz ogrzewania w całych klatkach schodowych
- mówi Paterski.
Mężczyzna kradł zawory od czerwca tego roku. W złapaniu sprawcy pomogli pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej "Osiedle Młodych", którzy współpracowali z policjantami.
Według funkcjonariuszy, mężczyzna w przeszłości pracował jako hydraulik, znał konstrukcję instalacji, potrafił szybko i sprawnie demontować zawory oraz był świadomy ich realnej wartości rynkowej.
42-latek trafił do aresztu. Grozi mu do pięciu lat więzienia.