Właśnie zaczął się konkurs na projekt ulic: św. Marcin, 27 Grudnia, Gwarną, Kantaka i Ratajczaka. Chodzi o przywrócenie tej części Poznania dawnej świetności.
Konsultacje z mieszkańcami prowadzone są od lat. Teraz czas na konkretne rozwiązania. Zwycięski pomysł ma szanse na realizację. Miasto zamierza wydać ponad 30 milionów złotych na rewitalizację.
W grę wchodzi odnowienie torowiska na św. Marcinie ale także budowa nowej trasy tramwajowej na ulicy Ratajczaka. Są pomysły, by zwęzić przejazd dla samochodów, poszerzyć chodniki i utworzyć dodatkowe miejsca do parkowania. Ma to zwiększyć liczbę rowerzystów, pieszych i klientów sklepów na św. Marcinie.
Miasto liczy, że zdecydowana większość pieniędzy na realizację projektu będzie pochodzić z funduszy unijnych.
___
Centrum było kiedyś miejscem reprezentacyjnym. Tutaj naprawdę, do kawiarni i na zakupy, ale też po prostu - na spacer - przychodzili i przyjeżdżali nie tylko poznaniacy. Dziś okolice Świętego Marcina, tak jak ta ulica, to trochę podupadający fragment miasta, ubywa sklepów i restauracji, przybywa banków. Ma się to zmienić dzięki uspokojeniu ruchu samochodowego i większej przestrzeni dla pieszych.
Nie wszystko uda się zrobić za pieniądze, które na rewitalizację zdobędzie miasto. Większość kamienic to budynki prywatne, ale zdaniem Lecha Podbreza z urzędu miasta, który zajmuje się rewitalizacją, proces, który rusza, zmusi do konkretnych kroków także prywatnych właścicieli. Zmiany zachęcą prywatnych właścicieli do inwestowania - ten rejon może się mocno zmienić - mówi architekt Piotr Kostka. W tej chwili niezbyt elegancką wizytówką ulicy Święty Marcin są budynki usługowo biurowe - wybudowane w latach PRL - wtedy tzw. Alfa była krokiem w nowoczesność - dziś wygląda niezbyt imponująco.
Wszystko wskazuje na to, że nie obędzie się bez ograniczenia ruchu samochodowego. Dwupasmowa droga zajmuje dużo miejsca - od czasu, gdy nie ma przejazdu ulicą Zieloną - straciła ona charakter skrótu na Rataje. Trzeba więc pomyśleć o dostosowaniu jej do dzisiejszych wymogów - mówi wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski. Wiceprezydent Poznania nie jest zwolennikiem zamykania Świętego Marcina i sąsiednich ulic dla aut. Ale nie brakuje głosów tych, którzy chcieliby wyłączenia ruchu - pozostawiając tylko ruch awaryjny.
Być może za kilka lat - zamiast do centrów handlowych i tzw. galerii - wróci moda na zakupy na Świętym Marcinie... Są miasta na Zachodzie, które taki potencjał potrafią wykorzystać - mówi Piotr Kostka, architekt. Przygotowania do zmian na ulicy Święty Marcin i jej okolic trwają już dość długo, ale - zdaniem wiceprezydenta Poznania Mariusza Wiśniewskiego - jest to przemyślana strategia.
Co może zmienić nastawienie poznaniaków i gości odwiedzających Poznań do tych ulic, do Świętego Marcina, Gwarnej, 27 Grudnia, Ratajczaka? Co i jak powinno się na tych ulicach zmienić, żeby wróciły na nie sklepy, knajpki, usługi, żeby te ulice były ładne i pełne ludzi?