Tramwaj na Naramowice - najważniejszy?
Dyrektor Gabinetu Prezydenta Jaśkowiaka Andrzej Białas mówi, że umowy budzą jego wątpliwości. Urzędnicy bronią się. Twierdzą, że to nieudolna próba odwrócenia uwagi od afery mobbingowej w urzędzie. Dyrektor Gabinetu Andrzej Białas mówi, że jego wątpliwości dotyczą wartości umów. - Te kwoty są za duże w stosunku do zakresu prac - mówi Białas.
Głos Wielkopolski napisał, że chodzi między innymi o fakturę na realizację krótkiego filmu promocyjnego. Urzędnicy wybrali ofertę zewnętrznej agencji za ponad 200 tysięcy złotych. Były szef promocji Łukasz Goździor podkreśla, że wszystko było w porządku. Mówi za to o szukaniu haków. - Nie pracuję w urzędzie od maja. Dlaczego jakieś wątpliwości pojawiają się w październiku - dziwi się Goździor.
Goździor sprawę łączy z Krzysztofem Kaczanowskim - człowiekiem z nowej ekipy oskarżanym o mobbingowanie urzędników.
Sprawę faktur ma wyjaśnić Biuro Audytu i Kontroli w UMP. Będzie to zatem wewnętrzna kontrola. Ciekawe czy tym razem prezydent Jacek Jaśkowiak będzie zadowolony z jej wyników. Po tym jak wewnętrzny zespół w urzędzie stwierdził mobbing - prezydent Jaśkowiak publicznie krytykował pracę tego zespołu.
Adam Michalkiewicz/jc/int