Przewodniczący komisji Krzysztof Skrzypiński twierdzi, że Zarząd Dróg Miejskich szuka oszczędności kosztem mieszkańców. Poznańska policja zapewnia, że w związku z brakiem oświetlenia nie wzrosła liczba przestępstw natury kryminalnej i wypadków drogowych.
Mimo to zastępca prezydenta Poznania Tomasz Kayser uważa, że wyłączanie oświetlenia wieczorem było błędem. "Z tego pomysłu się wycofaliśmy, ale chcemy, żeby w nocy na mniej uczęszczanych ulicach zmniejszało się natężenie światła" - dodaje Kayser.
Zarząd Dróg Miejskich odstąpił od późniejszego włączania oświetlenia ulic wieczorem. Natomiast rano lampy nadal będą wyłączane wcześniej. ZDM zaczął szukać oszczędności, ponieważ - jak oszacowali urzędnicy - w tym roku może zabraknąć ponad dwóch milionów złotych na energię elektryczną.