Nowoczesne technologie na MTP
Młode mamy ciągle są narażone na nieprzychylne komentarze i pełen dezaprobaty wzrok. Karmią piersią w toaletach albo ukradkiem na ławce. W miejscach publicznych nadal czują się niezręcznie.
- Wolę gdzieś na uboczu, żeby nikt nie widział, nie podglądał. Żeby właśnie uniknąć spojrzeń – mówi pani Magda, mama 5,5 miesięcznego Kacperka. – Jestem w plenerze pierwszy raz. Dziecko ma pięć miesięcy, a ja nigdzie nie chodzę, bo wstydzę się karmić piersią – dodaje pani Emilia, mama Helenki.
- Widok mamy karmiącej w przestrzeni publicznej jest jak najbardziej naturalny. Nie ma nic bardziej naturalnego i fizjologicznego niż to, że mama, która urodziła karmi je piersią – mówi Eliza Preuss z „Wybieram Macierzyństwo”. Kobiety karmiące piersią często są zestresowane i zawstydzone. Stąd rada, żeby być dla nich bardziej życzliwym. - Wystarczy uśmiech, a jak nam przeszkadza ten widok to odejdźmy i nie komentujmy - podkreśla Eliza Preuss.