To wzrost z 6 do 8 milionów złotych. Agata Kaniewska z ZDM przekonuje jednak, że nie było to celem wrześniowej podwyżki.
Chodziło o to, aby skorelować ceny za parkowanie z cenami komunikacji miejskiej. Jeśli chodzi o dwutaryfowość, to ważne było zachęcenie poznaniaków do płacenia podatków w mieście, bo to jest największa korzyść dla budżetu
- wyjaśnia Agata Kaniewska.
Od września zmieniły się także ceny biletów komunikacji miejskiej. Urzędnicy nie chcieli, by po wprowadzeniu tej podwyżki bardziej opłacało się jeździć samochodem.
W stolicy Wielkopolski wprowadzono też niższe stawki dla płacących w mieście podatek PIT. Do korzystania z tej ulgi konieczne jest zarejestrowanie pojazdu. Do tej pory zrobiło to 20 tysięcy osób.
Za pierwszą godzinę postoju w ścisłym centrum Poznania trzeba zapłacić 9,50 złotych, za drugą 11, a za trzecią 13 złotych. Opłaty dla płacących podatek PIT w Poznaniu są niższe i wynoszą: 7,50 złotych za pierwszą, 9 złotych za drugą i 9,90 złotych za trzecią godzinę.
Urzędnicy z Zarządu Dróg Miejskich na razie nie wiedzą, czy po podniesieniu opłat w strefie zwiększyła się rotacja miejsc parkingowych. Badania w tej sprawie rozpoczną się prawdopodobnie pod koniec roku.