Kolejarze zapowiadają, że jeżeli nie dostaną gwarancji zatrudnienia, zatrzymają pociągi i to już na początku września.
2-godzinny strajk ostrzegawczy oznacza, że tylko na torach w Wielkopolsce może stanąć ponad 100 składów, a problem z dojazdem do pracy czy do szkoły będą miały tysiące osób.
Jeszcze na ten tydzień zaplanowano negocjacje, a - zdaniem kolejarzy - strajk to ostateczność. Ich zdaniem chodzi przede wszystkim o ludzi pracujących na liniach, które są przejmowane przez nowych przewoźników. W Wielkopolsce sprawa dotyczy zagrożonych zwolnieniami kolejarzy Przewozów Regionalnych, którzy obsługują linię Poznań - Gniezno. Od nowego, grudniowego rozkładu jazdy linię tę będą obsługiwać Koleje Wielkopolskie.