Adam Karolak, prezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej nie ma wątpliwości. - Wszystko co ma mieć wysoką jakość musi kosztować - twierdzi.
Czyli jeżeli chcemy autobusów nowych, niskopodłogowych, czystych, klimatyzowanych to musimy za to zapłacić. Jak przewoźnicy mogą oszczędzać? Np. robiąc wszystkie przystanki przystankami na żądanie. Czyli autobus zatrzymywałby się tylko wtedy, kiedy pasażer wyraźnie tego zażąda. Prezes poznańskiego MPK Wojciech Tulibacki.
Inny pomysł, który w Poznaniu już działa, to samodzielne otwieranie drzwi przez pasażerów. Od stycznia takie rozwiązanie wprowadza Warszawa. - Dzięki temu drzwi otwierają się rzadziej i rzadziej następuje wymiana powietrza ciepłego w wnętrza pojazdu na zimne z zewnątrz - mówi Tomasz Rupiewicz z warszawskiego ZTM-u.
Czyli zimą można oszczędzić na ogrzewaniu, a latem na klimatyzacji. Wnioski są zatem smutne, bo jeśli komunikacja miejska jest dobra, to nie jest tania, a jak jest tania, to nie jest dobra.