Mieli niezłe uposażenia, dodatki, pełnymi garściami korzystali z przywilejów. Wjeżdżali na zagraniczne urlopy i wysyłali dzieci na kolonie. W wielu konińskich zakładach zwalniano ludzi, ale nie w kopalni. Dobre czasy skończyły się pod koniec maja 2012 roku, kiedy kopalnia została sprywatyzowana. Nie pomogły związkowe protesty i pikiety. W kopalni ruszyły zwolnienia grupowe.
Bezrobocie w powiecie konińskim w ubiegłym roku wyniosło ponad 15 proc. Konin to miasto o najniższym wskaźniku przedsiębiorczości w Wielkopolsce. Oznacza to, że działa tu najmniej prywatnych firm w porównaniu do innych miast na prawach powiatu w naszym województwie. W Koninie i okolicach brakuje nowych, dużych inwestorów. Tak więc można podejrzewać, że większość zwalnianych górników będzie szukać pracy za granicą.