W poprzednich latach targ odbywał się w parkach: Sołackim i Wodziczki. W niedzielny poranek można było się spotkać, kupić coś do zjedzenia - oferta była bogata - i zjeść śniadanie np. na trawie. Miasto nie wydało zgody na organizację śniadań w Parku Wieniawskiego. Organizator i pomysłodawca imprezy Krzysztof Cybruch twierdzi, że w tej chwili ma za mało czasu na przygotowanie jej w innym miejscu.
- Dodaliśmy pisma, że na terenach zielonych Poznania Targiem Śniadaniowym będzie się zajmowała miejska spółka Targowiska. Dlaczego tak się stało, co się stało, dlaczego ktoś decyduje o naszym projekcie bez nas - nie mam pojęcia - mówi.
Nazwa "Targ Śniadaniowy" została jednak zastrzeżona, więc miasto zdecydowało się zorganizować imprezę kulinarną pod inną nazwą - "Śniadania na trawie", o czym informowaliśmy - tutaj.
Tomasz Lisiecki z Urzędu Miasta Poznania mówi, że ważne jest, by poznaniacy mieli wybór. - Im więcej takich imprez będzie w Poznaniu, tym lepiej dla poznaniaków. Jednym z założeń pomysłodawców takich imprez było to, żeby one odbywały się w poszczególnych dzielnicach, żeby ludzie spotykali się we własnym gronie - dodaje.
Miasto zaprasza organizatorów Targu Śniadaniowego, jak i pomysłodawców podobnych imprez, do rozmów z Zarządem Zieleni Miejskiej
Jacek Butlewski/mk/tj/szym