W nowym obiekcie, na terenach pokopalnianych przy ulicy Brunatnej, znajdą się m.in. hale naprawcze, myjnia, ładowarki do pojazdów, czy zamontowane zostaną także panele fotowoltaiczne.
Sercem zajezdni autobusowej będzie stacja wodorowa.
„Będziemy produkowali wodór” – mówi Magdalena Przybyła, prezes zarządu MZK Konin.
Będziemy w pewnym zakresie samowystarczalni. Oczekujemy od firmy Torpol przygotowania stacji wodorowej, która umożliwi nam wyprodukowanie do 300 kilogramów wodoru dziennie
- wyjaśnia Magdalena Przybyła.
Dziennie, maksymalnie 10 autobusów będzie mogło być zatankowanych wodorem wyprodukowanym w konińskiej zajezdni. Nowa zajezdnia powstanie, ponieważ stara jest już przestarzała.
„Dbamy o klimat” – podkreśla prezydent Konina, Piotr Korytkowski.
Za dwa lata konińskie MZK będzie dysponowało ponad 50 procentami taboru zeroemisyjnego, czyli będą to autobusy elektryczne czy też wodorowe. Myślę, że chyba nie będzie takiego innego MZK, które będzie miało tyle autobusów, które będą w dużej części zeroemisyjne
- mówi prezydent Konina.
Koszt całej inwestycji to 115 milionów złotych. Przedsięwzięcie dostało dofinansowanie – 70 procent z pieniędzy unijnych, a 15 procent wsparcie rządowe. Nowa zajezdnia powinna być gotowa w listopadzie 2027 roku.