- Może nie jesteśmy gotowi do estetycznego porządkowania miasta, bo biegamy za innymi sprawami? Chociaż boli brak estetyki, boli chaos. Może Poznań, jako stolica gospodarcza regionu, upora się wreszcie z tym bałaganem reklamowym? - zastanawia się Anna Vonhausen z Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej, autorka pracy doktorskiej o wpływie reklamy zewnętrznej na ład przestrzeni miasta Poznania.
- Nagromadzenie reklamy nie jest korzystne dla nikogo. Ani dla reklamodawców ani dla odbiorców. Taki chaos jest reklamowo kompletnie nieskuteczny. Mam nadzieję, że powoli to do nas dociera. Że jesteśmy także zmęczeni tym bałaganem. Że chcemy estetycznego miasta - mówi Anna Vonhausen i dodaje: Niemieckie miasta są pod tym względem uporządkowane. Taka księga dobrych praktyk reklamowych powstała też we Frankfurcie nad Menem. I wszyscy się do niej stosują. (cała rozmowa poniżej)
Przed II wojną Poznań był estetycznym wzorem dla innym polskich miast. Działała Komisja Artystyczna, która korzystała między innymi z Ustawy przeciw oszpecaniu miejscowości z 1907 roku. Zadaniem Komisji było dbanie także o ład reklamowy. Ale czy współczesny Poznań poradzi sobie z tym problemem?
Koncepcja Polityki Reklamowej - na stronach Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Poznaniu - kliknij.
na zdj. Anna Vonhausen