Targi Euro-Reklama i Poligrafia
W nowym miejscu mieli zostać objęci program, który pozwoliłby im wrócić do normalnego życia.
Najpierw było wielomiesięczne poszukiwanie lokalizacji dla kontenerów. Wszyscy potencjalni sąsiedzi byli przeciw. Lokalizacji proponowano mnóstwo, w końcu padło na okolice ulicy Średzkiej. Dwa lata temu kupiono 25 kontenerów. Zapłacono za nie 650 tysięcy złotych. Potem kolejne 100 tysięcy wydano na przygotowanie terenu. Łącznie na ustawienie kontenerów miasto planowało wydać około miliona złotych. Przy Średzkiej miało pojawić się ich 10. Dwa kontenery przekazano powodzianom. Na pozostałe wciąż poszukiwano miejsca.
Miesiąc temu podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej Rady Miasta Poznania radni wystosowali apel o wstrzymanie ustawiania kontenerów socjalnych. Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych posłuchał tego apelu i program został zawieszony. W najbliższych miesiącach ma odbyć się publiczna debata o tym programie. Ma zostać przeprowadzona m.in. na sesji Rady Miasta. Czy miasto czuje się winne temu zamieszaniu? Zapytaliśmy o to Jarosława Pucka, dyrektora Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w Poznaniu.
Nieoficjalnie mówi się, że wstrzymanie ustawiania kontenerów było pierwszym etapem do powolnego wycofania się z tego pomysłu. Przeciwko ustawieniu kontenerów protestuje między innymi Fundacja Barka. Zapytaliśmy prezesa fundacji Tomasza Sadowskiego, czy myśli o sąsiadach tak zwanych trudnych lokatorów, którzy często są bezradni wobec tego, co dzieje się za ścianą.
Zdanie w sprawie kontenerów wielokrotnie zmienili też radni z komisji mieszkaniowej. Kiedyś byli "za", a teraz są "przeciw". O zdanie zapytaliśmy przewodniczącego komisji Tomasza Lewandowskiego. Ostatnio bardzo aktywne są różne organizacje społeczne. Głośno protestują przeciwko kontenerom. Ale co w zamian? Czy w ten sposób popierają tych, którzy nie płacą czynszu i niszczą dotychczasowe mieszkania? W dyskusję włączyły się też poznańskie media. Rozmawialiśmy o tym z Michałem Wybieralskim, dziennikarzem Gazety Wyborczej w Poznaniu.
Jeśli miasto wycofa się z pomysłu ustawienia kontenerów, co stanie się z kupionymi kontenerami? Zapłacono za nie 650 tysięcy złotych. Od prawie dwóch lat czekają na odbiór u producenta. Jak Państwo oceniają tę sytuację? Rozmawialiśmy już w naszej audycji o wprowadzaniu programu kontenerowego - teraz o tym, czy to dobrze, że miasto wycofuje się z tego pomysłu. Czy miasto wstrzymując ustawienie kontenerów broni niegrzecznych lokatorów? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.