Najbardziej ucierpiały - Kościan, gminy Kościan i Śmigiel.
Strażacy byli wzywani ponad 50 razy. W samym Kościanie zalane zostały oba tunele. Wiele ulic w tym mieście zamieniło się w rwące potoki. Woda zalewała piwnice. Studzienki kanalizacyjne nie nadążały z odbiorem wody.
W Nowym Białczu wiatr powalił kilka drzew, a korzenie jednego z nich uszkodziły jezdnię. W tej podśmigielskiej wsi wiatr uszkodził lub zerwał kilka dachów.
AKTUALIZACJA
Aż 42 razy musieli wczoraj wieczorem i w nocy interweniować kościańscy strażacy. Było to efekt trwającej blisko dwie godziny nawałnicy. Najbardziej ucierpiała gmina Śmigiel, tam strażacy musieli wyjeżdżać 28 razy - mówi Radiu Poznań Dawid Kryś, rzecznik prasowy kościańskiej straży pożarnej.
Najwięcej zdarzeń dotyczyło powalonych drzew, które tarasowały drogi, oraz zerwanych pokryć dachowych z budynków mieszkalnych i gospodarczych. Na terenie gminy Śmigiel mieliśmy 16 zdarzeń związanych z powywracanymi drzewami. W tej części powiatu wichura zerwała też fragmenty dachów z 8 budynków. W Przysiece Starej II wiatr na ternie budowy domu przewrócił dwie ściany szczytowe. W Śmiglu wiatr zerwał część instalacji klimatyzacji
- relacjonuje Dawid Kryś.
W samym Kościanie woda zalała dwa tunele, które łączą dwie części miasta.