Rywalizacja rozpoczęła się w piątkowe popołudnie od konkursu małej rzeźby. Uczestnicy dostali bryłę lodu, piły elektryczne oraz dłuta, a po ponad dwóch godzinach musieli zaprezentować lodowe dzieło na temat: "Raj, czyli co?". Zwycięskimi pracami okazał się sowa i motyl wykonane przez filipińczyków Antonia i Rossa, do których trafiła nagroda 900 euro.
W sobotę odbywa się najbardziej widowiskowa część festiwalu, czyli rzeźbienie na czas. Zawodnicy muszą odtworzyć konkursowy wzór. W sobotę po południu wśród innych rzeźb lodowych stanęły też odbiorniki Radia Poznań wykonane z lodu. - Pasują tu - powiedzieli słuchacze naszemu reporterowi.
W niedzielę zaplanowano konkurs główny, podczas którego uczestnicy przez cały dzień będą tworzyć rzeźby na dowolny temat.
W tym roku w Poznań Ice Festival bierze udział 24 zawodników z 11 krajów. Wśród nich są zawodowi rzeźbiarze w lodzie, ale również amatorzy, którzy pracują jako szefowie kuchni czy stolarze.