Trwa postępowanie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w tej sprawie. Jak mówi rzecznik wojewody Tomasz Stube firma, która miała zatruć rzekę, nie zgadza się z materiałem dowodowym. - Przygotowywane są odpowiedzi na pismo skierowane przez firmę, wobec której prowadzone jest postępowanie kontrolne. Firma nie zgodziła się z zarzutami WIOŚ. Przygotowywana odpowiedź będzie stanowić zamknięcie sprawy - wyjaśnia.
Jeszcze nie można mówić o karze - dodaje Tomasz Stube. Z nieoficjalnych informacji wynika, że może ona wynieść nawet milion złotych.
Do katastrofy ekologicznej na Warcie w Poznaniu doszło pod koniec października ubiegłego roku. W wodzie pojawiła się owadobójcza substancja, która zabiła wiele ton ryb.
Jacek Butlewski/jc/int