Przedstawia ona polskiego i radzieckiego żołnierza, którzy ściskają sobie dłonie.
"To nie pierwszy akt wandalizmu w tym miejscu. Radzieckie symbole na stroju żołnierza musiały kogoś zdenerwować" - mówią przechodnie i mieszkańcy kamienicy. Kamienicą opiekuje się Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej. "Każdy budynek, który nadzorujemy jest ubezpieczony. Naprawę szkód pokryje ubezpieczyciel" - mówi rzecznik MPGM Maria Wellenger. Koszt naprawy to około tysiąca złotych. Sprawców szuka policja.
Maciej Kluczka/int