Liczyliśmy się z taką decyzją. Zamierzamy wykorzystać przysługujące nam środki odwoławcze. Jeśli ministerstwo nie uwzględni zażalenia, sprawa trafi do sądu
– zaznacza wiceprezydent Maciej Grabianowski.
Władze miasta podkreślają, że decyzje dotyczące oświaty powinny uwzględniać sytuację wszystkich szkół w Lesznie. Jak poinformował Grabianowski, w ciągu najbliższych sześciu lat liczba uczniów w mieście spadnie o 1200.
Tymczasem społeczność SP1 z zadowoleniem przyjęła decyzję kuratora. Niewielką nadzieję, że władze Leszna nie zdecydują się na dalsze kroki prawne, miała Agnieszka Ptaszyńska z Rady Rodziców.
Miałam cień nadziei, że być może po tych wszystkich miesiącach, po tylu rozmowach z rodzicami, artykułach i wypowiedziach specjalistów, zapaliła się jakaś lampka i przyszła refleksja
– powiedziała Ptaszyńska.
Samorząd ma siedem dni na złożenie zażalenia od momentu doręczenia decyzji, która wpłynęła w piątek rano.