Cztery grupy krwi na wyczerpaniu. Stacja w Poznaniu potrzebuje pomocy
W Poznaniu grzyboznawcy Sanepidu udzielają mieszkańcom porad.
– Mieliśmy już pierwszych grzybiarzy. Nie byli pewni, czy zebrali jadalne grzyby – mówi Mariola Mazur-Zielińska, grzyboznawca z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu.
Pojawiają się w wielkopolskich lasach przede wszystkim czubajki kanie. Już kilku grzybiarzy przyniosło je na konsultacje do naszej stacji. W Wielkopolsce dość dużo pojawiło się też kurek, czyli pieprzników jadalnych. Pogoda sprzyja – mamy intensywne opady deszczu
– mówi ekspertka.
Kurkę można pomylić z niejadalną lisówką pomarańczową, a czubajkę kanię z trującym muchomorem sromotnikowym.
Grzybiarze czekają teraz na pierwszy wysyp podgrzybków, koźlarzy i maślaków.
Porad grzyboznawców można na razie zasięgać od poniedziałku do piątku, ale jeśli grzybów w lasach będzie więcej, Sanepid uruchomi dyżury weekendowe.