NA ANTENIE: AMERYKA/LADY PANK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Lekarz pryskał gazem pieprzowym?

Publikacja: 12.03.2013 g.13:02  Aktualizacja: 12.03.2013 g.16:07
Poznań
Zarzut zakłócenia porządku publicznego usłyszał Piotr W., lekarz rodzinny z Nowego Tomyśla. Według policji miał bez powodu zaatakować kilku nastolatków gazem pieprzowym. Lekarz zaprzecza.
Policja - radiowóz - Policja
/ Fot. (Policja)

Spis treści:

    Do zdarzenia doszło na os. Stefana Batorego w Nowym Tomyślu. Około godz. 22 na ławce siedziało kilku nastolatków. Podszedł do nich znany w mieście lekarz, który zapytał jak długo mają zamiar siedzieć na ławce. Zapytali: dlaczego to pana interesuje? W tym momencie - jak ustaliła policja - mężczyzna wyjął spod kurtki miotacz gazu pieprzowego i bez ostrzeżenia zaczął pryskać w oczy nastolatków. Incydent wiedzieli dwaj dorośli mężczyźni, którzy zatrzymali lekarza.

    Był pod wpływem alkoholu. Nie chciał dmuchać w alkomat, nie zgodził się na badanie krwi. Po 12 godzinach miał we krwi jeszcze 0,5 promila alkoholu. Mężczyzna twierdzi, że sam został zaatakowany, a gazu użył, żeby się bronić.

    Piotr W. usłyszał zarzut zakłócenia porządku. Sprawa wkrótce trafi do sądu.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    panem 13.03.2013 godz. 18:11
    pan W. jest doskonale znany nowotomyskiej społeczności - niejednokrotnie zachowywał się co najmniej jakby nadużywał różnych substancji. parę razy już mu się zdarzyło zaczepić nieodpowiednie osoby i teraz odreagowuje
    cz'ytacz 12.03.2013 godz. 16:50
    Nie wiem czy ten drugi dzisiejszy komentarz napiszę poprawnie i stylowo,gdyż jestem przeziębiony i przemęczony.
    Lecz ,II-Wojna Światowa wybuchła dlatego że Polscy Pogranicznicy urządzali przygraniczne prowokacje.A Hitler był wróżką i wiedząc że takie prowokacje będą,zciągnął cały Wermaht z Luftwaffe ,po to by odeprzeć ataki ... .
    No i wybuchła Wojna ... .
    Cokolwiek ja dziwnym trafem czasem trafiam na taką grupkę łebków,którzy prowokują.Ostatnio któryś ,ciągle oglądał w markecie to samo co ja.Jak ja skarpety,to on też te same skarpety.W końcu przeszedłem do gaci,które obok mnie ,ramię w ramię ,okolczykowany łebek oglądał te same ... .
    Lecz kiedy wyszedłem ,to po drugiej stronie w radiowozie siedzieli ... .No i nie wiem na którego filowali,NA MNIE czy na łebków ?
    Merlin 12.03.2013 godz. 14:12
    Pewnie miał właśnie odpoczywac po dyzurze, biedny zmęczony doktor. Ciekawe, że lekarz jak się nie zgodzi to mu krwi nie pobierają, a inni już tak nie mają. Pewnie koledzy lekarze nie chcieli pomóc. To jest jednak klika.