"Myślę, że to była pierwsza tura bardzo intensywnych, burzliwych rozmów” - powiedziała Marlena Maląg.
Na to, co wydarzyło się wczoraj należy spojrzeć przede wszystkim bardzo szeroko, gdyż widzimy sytuację Unii Europejskiej, która jest przeregulowana, która zamyka się w pewien sposób w swojej przestrzeni poprzez dotychczasową prowadzoną politykę. Czy ona będzie inna? Raczej śmiem w to wątpić
- stwierdziła europosłanka PiS.
Marlena Maląg wyraziła też ubolewanie, że Polska nie wykorzystuje swojej obecnej prezydencji w Unii Europejskiej.
Tak naprawdę powinniśmy być liderami wielu spotkań. Natomiast, czy obecny rząd jest w stanie rzeczywiście zaznaczyć swoją rolę, ale taką rolę, która będzie sprzyjała rozwojowi także Polski... Zobaczymy
- dodała Maląg.
Sobotnie spotkania Marleny Maląg w Złotowie i Pile miały związek z trwającą kampanią kandydata na prezydenta popieranego przez PiS, Karola Nawrockiego.