- Wspieramy Marcina Bosackiego bo to człowiek z Wielkopolski i powiatu poznańskiego - mówił starosta powiatu poznańskiego Jan Grabkowski, a marszałek województwa Marek Woźniak wymieniał umiejętności, które jego zdaniem są potrzebne w Parlamencie Europejskim.
Instytucje Unii Europejskiej wypracowują swoje decyzje na zasadzie kompromisu. To jest jedna z najważniejszych zasad na podstawie, na podstawie której tworzą się decyzje i akty prawne. Żeby wypracować dobry kompromis, potrzebne są określone umiejętności, potrzebna jest po prostu dobra dyplomacja, a Marcin Bosacki to po prostu dyplomata, dyplomata z doświadczeniem.
- mówił Woźniak.
Marcin Bosacki mówił, że zdecydował się w ostatnim momencie na kandydowanie do Parlamentu Europejskiego. Wymienił dwa powody. Pierwszy jest związany z sytuacją geopolityczną i sytuacją na Ukrainie, a drugi - jak mówił kandydat - dotyczy składu list w Wielkopolsce.
Kiedy zobaczyłem pod koniec kwietnia listy głównych partii do europarlamentu z Wielkopolski i z trudem znajdowałem tam, i to na dalekich miejscach, Wielkopolan, wtedy zdecydowałem się, mimo oferowanego mi trzeciego miejsca, stanąć w szranki wyborcze. I to są przyjaciele, którzy mnie w tej trudnej decyzji wspierają.
- tłumaczył kandydat KO.
Komitet poparcia Marcina Bosackiego ma prawie 40 członków. Wśród nich jest kuzyn polityka, były piłkarz Lecha Bartosz Bosacki oraz mistrz Polski i świata w cukiernictwie Paweł Mieszała, a także prezydenci Leszna Grzegorz Rusiecki i Piły Beata Dudzińska.