Początkowo był to zarzut uszkodzenia ciała, ale prokuratorzy zmienili kwalifikację. Ustalili, że kobieta od kwietnia katowała 2,5 rocznego syna. - Po ostatnim pobiciu chłopiec trafił do szpitala. Karetkę wezwała sama matka - powiedział naszemu reporterowi szef gostyńskiej prokuratury Roch Waszak.
Aresztowanej grozi do 10 lat więzienia. Prokuratura będzie wnioskować o badanie psychiatryczne matki. Sąd rodzinny zdecydował, że po wyjściu ze szpitala chłopiec trafi do rodziny zastępczej. O zatrzymaniu matki czytaj tutaj.