Gorillaz, Lorde czy Robbie Williams, czyli jak wypadły gwiazdy BitterSweet 2026? [RECENZJA]
Podczas przejmowania lokalu policjanci odciągnęli liderkę mieszkańców, która stawiała opór. Bronisława Waszkiewicz twierdzi, że funkcjonariusze, używając siły, nie zachowali się zgodnie z przepisami. Nie wyklucza złożenia w tej sprawie zawiadomienia.
Ciągnięto mnie, szarpano. W taki sposób to się nie powinno odbywać. Według mnie złamano prawo
– mówiła Bronisława Waszkiewicz w Radiu Poznań.
Mecenas Jacek Masiota, reprezentujący Kościół i nowego właściciela terenu, zapowiedział w środę na naszej antenie, że jeśli nie uda się dojść do porozumienia z kolejną lokatorką, do następnej eksmisji dojdzie 2 września.
Czytaj: Prawnik proponuje kompromis przed eksmisją na Osiedlu Maltańskim
Z kolei prezes Stowarzyszenia "Maltańskie Nasz Dom" przekonywała u nas, że w ten sposób strona kościelna oraz inwestor chcą zastraszyć pozostałych mieszkańców.
Teraz już realnie pokazano, co z nami po prostu mogą zrobić. I to jest taki efekt zastraszania, żeby mieszkańcy przyszli i się zgodzili na warunki, jakie Kościół nam stawia
– mówiła Bronisława Waszkiewicz.
Z wyliczeń reprezentującego archidiecezję prawnika wynika, że 200 z 280 parceli zostało już wydanych lub podpisano w ich sprawie porozumienia. Przedstawiciele stowarzyszenia przedstawiają jednak inne dane. Twierdzą, że inwestor przejął dotąd około 70 działek z 211.
Czytaj też: