Dyrektor Wydziału Wspierania Jednostek Pomocniczych w Urzędzie Miasta Poznania Arkadiusz Bujak jest zdziwiony, że chętnych zabrakło zwłaszcza na Naramowicach. "W moim odczuciu to jest jedno z najlepiej działających osiedli w Poznaniu" - mówi Bujak.
Możliwe, ze tutaj zadziałał taki efekt zadowolenia mieszkańców i zmęczenia radnych. Radni są bardzo aktywni, pracowali w wydłużonej kadencji, w trudnych warunkach, w okresie pandemii i możliwe, że są już zmęczeni swoją działalnością. Niektórzy nam to zgłaszają, że już nie chcą podjąć tej pałeczki po raz kolejny.
- dodaje dyrektor Wydziału Wspierania Jednostek Pomocniczych.
Miejscy radni mogą teraz zdecydować o zorganizowaniu kolejnych wyborów na tych osiedlach, ale dojdzie do nich dopiero za rok. W tym czasie pieniądze, które miały dostać osiedla, będą zamrożone.
We wszystkich 42 radach osiedli w Poznaniu są 672 miejsca. Skutecznie złożono około 920 kandydatur - część zgłoszeń jest jeszcze weryfikowana. Na wielu osiedlach kandydatów jest jednak niewiele więcej niż miejsc. Wybory na 40 osiedlach odbędą się w niedzielę 12 maja.