Jak bardzo był potrzebny, wiedzą rodziny chorych, które muszą zapewnić takim pacjentom – podłączonym do respiratora – całodobową opiekę. Mąż pani Agnieszki zachorował na stwardnienie zanikowe boczne…
Na ten moment udało nam się zapewnić całodobową opiekę w domu, razem z rodziną i opiekunkami. Ale nie wszyscy mają takie szczęście, więc dla osób samotnych lub niemających możliwości opieki ze strony bliskich, taki oddział jest zbawieniem. Może nawet ja skorzystam – prędzej czy później
- dodaje Pani Agnieszka.
Rodzinom taki oddział daje wytchnienie na tydzień czy dwa.
Wczoraj wieczorem w poznańskiej auli odbył się koncert charytatywny na rzecz oddziału. Była to okazja, by podziękować wszystkim, którzy doprowadzili do jego powstania. Wystąpił zespół Tre Voci, a także odbyły się charytatywne aukcje. Udało się z nich zebrać ponad 20 tysięcy złotych.
Poznańskie Towarzystwo Pelikan, które doprowadziło do otwarcia oddziału, a teraz wspiera jego działalność i zorganizowało charytatywny koncert, chce jeszcze doposażyć sale chorych, między innymi w monitoring i wygodne meble dla członków rodzin.
Działalność sześcioosobowego oddziału będzie finansował NFZ. Z szacunków Towarzystwa Pelikan wynika, że w tej chwili w domach w Poznaniu i powiecie poznańskim jest ponad trzysta osób, które nie oddychają samodzielnie.