„Żeby być w pierwszej lidze, trzeba w to zainwestować” – mówi sekretarz stanu w KPRM, Janusz Cieszyński.
Najważniejsze korzyści z tego, że mamy od dzisiaj w Polsce dostęp do komputera kwantowego są takie, że polscy naukowcy, będą w stanie uczestniczyć w pracach, które dzisiaj są w samym sercu najbardziej interesujących problemów właśnie w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, ale także chemii, fizyki, biologii.
Komputery kwantowe zużywają o wiele mniej energii i pracują zdecydowanie szybciej niż tradycyjne komputery binarne. Urządzenie IBM jest największym na świecie. „To zupełnie inny sposób reprezentacji informacji” – wyjaśnia Krzysztof Kurowski z Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego.
Skomplikowane zjawiska, procesy, reakcje chemiczne, próbujemy symulować z wykorzystaniem tradycyjnych komputerów, ale nimi z natury rządzi fizyka kwantowa. Wykorzystanie właściwości komputera kwantowego, do symulowania pewnych procesów, które z natury bazują na fizyce kwantowej, jest takim ciekawym i ważnym obszarem zastosowań.
Obliczenia kwantowe mogą pomóc w utworzeniu nowych materiałów i źródeł energii oraz rozwoju sztucznej inteligencji. Jak tłumaczy Krzysztof Kurowski, komputer taki przypomina bardziej lodówkę, a temperatura w środku jest bliska zera absolutnego. Symulacje na kubitach wewnątrz komputera są szybsze niż prędkość światła. Naukowcy z PCSS łączą się zdalnie z komputerem w Stanach Zjednoczonych. Możliwość prowadzenia obliczeń kwantowych mają otrzymać za ich pośrednictwem inne ogólnopolskie ośrodki badawcze. Dostęp do komputera IBM kosztowało polski rząd 5 milionów złotych.