Do stoiska na Rynku, gdzie prezydent osobiście wydawał porcje pierogów, ustawiła się blisko 30-metrowa kolejka chętnych. Jednak tuż obok stanęła grupa zwolenników Ruchu Palikota z transparentem "Inwestycje, nie pierogi". Jak tłumaczyli, Gniezno z powodu braku nowych zakładów pracy umiera, umiera też gnieźnieńska starówka, a władze źle rządzą. Jedna z protestujących miała ze sobą łyżwy figurowe. To dlatego, aby przypomnieć prezydentowi, że przed wyborami w zimie zorganizował na Rynku sztuczne lodowisko. Niestety już od kilku lat lodowiska nie ma z powodu braku pieniędzy w miejskiej kasie.
Prezydent Jacek Kowalski cieszył się, że na rynek przyszło tak wielu gości zainteresowanych zjedzeniem pierogów. Pytany o protest odpowiedział, że nie zgadza się z zarzutami opozycji, bo wszystkie inwestycje zapisane w wieloletnim planie inwestycyjnymi miasta są realizowane. Prezydent przygotował około 2 tys. porcji pierogów.