Ważny krok w rzymskim procesie beatyfikacyjnym księdza Aleksandra Woźnego
Aresztowany zaplanował każdy etap swojego ataku - mówi Radiu Poznań szef gostyńskiej prokuratury Jacek Masztalerz.
Przygotowując w domu - jak to sam określił - dużą strzykawkę, którą wypełnił żrącą substancję. Potem ją zakleił i schował w kurtce. W trakcie całej tej znajomości 48- latek z jakiś znanych sobie źródeł zdobywał wiedzę o miejscu zamieszkania swojej przyszłej ofiary, jej samochodu czy poszczególnych zachowań pokrzywdzonej. Ustalił też, gdzie i jakie lokale usługowe często odwiedza. I właśnie tam oblał ją żrącą substancją. Po ataku mężczyzna ukrył dowody rzeczowe i zacierał ślady
- mówi Jacek Masztalerz.
48-latek usłyszał zarzut spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu za to do 5 lat więzienia. Na razie 43-letnia mieszkanka Gostynia z obrażeniami przede wszystkim oczu, okolic ust oraz samej jamy ustnej przebywa na oddziale okulistycznym szpitala w Lesznie.