W części, bowiem skarga zawierała zarzuty pracownicze i organizacyjne. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uznała, że nie ma kompetencji do oceny spraw pracowniczych, ale w części organizacyjnej rekomendowała radnym przyjęcie skargi – mówi przewodnicząca komisji Agnieszka Balcerowiak.
Zarzuty dotyczące sposobu zarządzania jednostką, w tym w zakresie komunikacji wewnętrznej, organizacji pracy oraz przestrzegania zasad współżycia społecznego znajdują potwierdzenie w zebranych materiałach. W związku z tym komisja uważa, że w tej części skarga jest zasadna
- wyjaśnia Agnieszka Balcerowiak.
Komisja zarekomendowała burmistrzowi przeprowadzenie kontroli w schronisku. Radni uchwałę przyjęli. Na kierowniczkę schroniska, Iwonę Jindrę, poskarżył się zwolniony pracownik. Twierdzi, że rozwiązano z nim umowę pod pretekstem redukcji zatrudnienia, po czym zatrudniono dwie nowe osoby. Skarga zawierała też szereg zarzutów dotyczących organizacji pracy. Według skarżącego, w schronisku dochodzi do marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Jako przykład podał tak zwaną bigosówkę – czyli zwożenie z poznańskich marketów przeterminowanej i często zepsutej żywności, co generuje koszty niewspółmierne do korzyści dla zwierząt.
W schronisku ma być też łamany regulamin, bowiem na teren placówki wprowadzane są obce psy na szkolenia organizowane przez jednego z pracowników. Podobne zarzuty pojawiają się w doniesieniu do prokuratury, które złożyła szefowa obornickiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.