Niepokój mieszkańców, którzy wezwali policję, okazał się uzasadniony - mówi st. asp. Krzysztof Jóźwiak, rzecznik kolskiej policji.
Policjanci wylegitymowali 50-letniego męczyznę, który konno jeździł ulicami Koła. Okazało się, że mężczyzna był nietrzeźwy. Policyjny alkomat wskazał ponad 2,8 promille w wydychanym powietrzu.
Wobec mężczyzny wszczęto postępowanie w sprawie o wykroczenie, ponieważ Prawo o Ruchu Drogowym zabrania osobie nietrzeźwej jazdy wierzchem lub pędzenia zwierza na drodze publicznej. Policyjne postępowanie wykaże też, czy korzystając po pijanemu z wierzchowca mieszkaniec gm. Kościelec nie naruszył przepisów ustawu o ochronie zwierząt.