W największym parku w mieście znajdziemy stare drzewa, ale też nową roślinność. Zamontowano ponad 50 ławek, kosze na śmieci, oświetlenie, wymieniono wodociągi i kanalizację. Odwiedzający to miejsce spacerują alejkami wykonanymi z materiałów wchłaniających wodę deszczową.
Jak podkreśla burmistrz Koła, Krzysztof Witkowski, choć teren formalnie przeszedł rewitalizację, w rzeczywistości była to budowa zupełnie nowego parku.
Wszystko to jest nowe. Chociażby takie atrakcje jak pomost widokowy nad zbiornikiem wodnym. Również takie miejsca do aktywnego wypoczynku, do gry w bule, również do gry w tenisa ziemnego. Mamy tutaj również ścieżkę sensoryczną dla dzieci. Strefy chilloutu, gdzie można usiąść, poczytać książkę
- wyjaśnia Krzysztof Witkowski.
W parku jest również plac zabaw. Możemy spotkać tam między innymi wiewiórki, łabędzie, kaczki czy bażanty. A co o odnowionym miejscu sądzą mieszkańcy?
- Nie idzie tego powiedzieć, tak ślicznie. Wjeżdżasz pani jak do raju. W tym raju to jest świetnie.” „To już było takie zniszczone, dziurawe, spróchniałe. Dużo rzeczy teraz widzę, że jest zmienionych.” „Chcieliśmy w cieniu, te sobie usiedliśmy, świeże powietrze.
- Zieleni nigdy nie za dużo, szczególnie w miastach.
- My głównie spacerujemy.
- Tu wiewiórkę widziałam, jak po drzewach skakała na przykład
-mówią mieszkańcy.
Cały teren jest objęty monitoringiem. W parku znajdują się również ochroniarze. Rewitalizacja parku kosztowała blisko 9 milionów złotych, z czego prawie 8 milionów dofinansowano z programu Polski Ład.