Szef wielkopolskich struktur Nowoczesnej - Łukasz Goździor - w rozmowie z Radiem Merkury dementuje ostatnie doniesienia medialne.
W internecie pojawiła się inicjatywa zbudowania nowej Partii Centrowo-Demokratycznej. Zakładają ją byli działacze Nowoczesnej, którzy Ryszardowi Petru i jego sympatykom zarzucają przyjmowanie polityków innych partii - m.in Platformy Obywatelskiej oraz byłych urzędników - współpracowników Ryszarda Grobelnego - gdy ten był prezydentem Poznania.
"Ryszard Petru obiecał, że będziemy świeżą, nową partią a nie miejscem dla byłych polityków i urzędników" - mówi inicjator powstania Partii Centrowo-Demokratycznej Tomasz Korzan. Rozłamowcy zarzucają Ryszardowi Petru, że prowadzi partię w sposób wodzowski, a oddolni działacze nie mają nic do powiedzenia. "O partii decyduje lider i wąska grupa jego współpracowników. To upodabnia nas do PiS i Platformy Obywatelskiej" - mówi lider Partii Centrowo-Demokratycznej Tomasz Korzan.
"To, że w Nowoczesnej jest kilku, może kilkunastu byłych urzędników, którzy współpracowali z Ryszardem Grobelnym nie może być zarzutem" - mówi szef regionalnych struktur Nowoczesnej Łukasz Goździor. Podważa też argument, jakoby nowa partia - Centrowo Demokratycznej - miała wielu zwolenników. Goździor podkreśla - "Z Nowoczesnej odeszło kilku ludzi, reszta to po prostu internauci, którzy dodali się do grupy na Facebooku".
Partia Centrowo-Demokratyczna chce założyć koła regionalne, a potem przeprowadzić wybory władz i zarejestrować swoje struktury w sądzie. Programowo jest bardzo zbliżona do Nowoczesnej - liberalna gospodarczo i światopoglądowo.
Maciej Kluczka/int .