Konin w grze o elektrownię atomową. Minister energii: "To jedna z dwóch preferowanych lokalizacji"
Uroczystość odbyła się w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych w Poznaniu, które stoją za projektem pojazdu wykorzystującego podwozie czołgów Leopard.
Jak zapowiada prezes WZMotów Elżbieta Wawrzynkiewicz, jego główną zaletą będzie uniwersalność.
Wozy specjalistyczne mogą być zunifikowane do różnych typów pojazdów ciężkich, co uważamy, byłoby rozsądne, w przypadku, gdy wybierze się pojazd excellence, o świetnych parametrach, który udźwignie i czołg A, i czołg B, i czołg C
- zaznaczył Wawrzynkiewicz.
Konstrukcja wozu oparta o niemieckie Leopardy, które od lat służą w polskiej armii, ma ułatwić polskim zakładom i żołnierzom przygotowanie się do pracy z takim sprzętem.
Bjorn Bernhard z Rheinmetall Landsysteme zapowiedział ścisłą współpracę polskiego i niemieckiego przemysłu przy nowym projekcie.
Podpisując to porozumienie, otwieramy drogę do transferu technologii, który pozwoli poszerzyć możliwości polskiego przemysłu zbrojeniowego. Robiąc to, budujemy silne i bezpieczne zaplecze dla ciężkich pojazdów w Polsce
- mówił Bjorn Bernhard.
Prezes Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych w Poznaniu spodziewa się, że niemieckie zakłady nie tylko pomogą w konstrukcji nowego pojazdu, ale także jego eksporcie do zagranicznych klientów.
W produkcji wozów zabezpieczenia technicznego mają uczestniczyć poznańskie zakłady Cegielskiego, które Polska Grupa Zbrojeniowa chce połączyć z Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi w Poznaniu. Niewykluczony jest także udział w projekcie jeszcze jednej wielkopolskiej spółki - WSK Kalisz.