To kolejny krok w ramach szeroko zakrojonego projektu związanego z eksploracją i dokumentacją klasztornych krypt, które od ponad pięciu wieków kryją w sobie wiele zagadek.
Metodą górniczą drążony jest siedmiometrowy tunel, który pozwoli wejść do pomieszczania nieodwiedzanego od lat – mówi wójt gminy Kazimierz Biskupi Grzegorz Maciejewski.
Wierzymy w to, że będzie to bardzo wielka niespodzianka, bo wcześniej został wykonany tutaj przewiertem otwór, gdzie wprowadzono kamerę. Spodziewamy się odkrycia nie tylko na skalę Polski, ale także i Europy. Na kamerze widać, że jest tam pochówek. Bardzo stary. Wieko trumny jest odsunięte, widać część zwłok. Podejrzewamy, że to jest wyjątkowa trumna
- mówi wójt.
Nieodsłonięta krypta ma wymiary 3 na 2 metry. Według szacunków do zamkniętej krypty będzie można wejść za ponad miesiąc. Koszt prac to 300 tysięcy złotych.
W momencie, kiedy wejdziemy do krypty, która ma zostać otwarta, stworzymy zespół specjalistów stosownych, tak jak mieliśmy ostatnio. Ostatnio było to 9 profesorów. Każdy odpowiadał za swoją branżę. I od ubrań, kości, architekt, archeolog. Cały zespół, który trzymał nad tym pieczę. Każdy ze swojej branży mógł się tam wypowiedzieć
- wyjaśnia Grzegorz Maciejewski.
Przypomnijmy, że badania krypt w klasztorze Misjonarzy Świętej Rodziny ruszyły w 2022 r. W pierwszym etapie wydobyto z nich kilkadziesiąt trumien ze szczątkami około stu osób. Miejsce zostało częściowo odnowione.
Znalezione w kryptach szczątki mają zostać pochowane w jednej z bocznych krypt we wspólnej mogile. Pomieszczenia oraz znalezione w nich zabytki, m.in. ubrania, będą udostępnione dla zwiedzających.