Nie będzie bowiem procesu apelacyjnego norweskiego kierowcy, który wjechał w grupę widzów podczas imprezy Gran Turismo. To otwiera 20 poszkodowanym drogę w sądzie cywilnym. We wrześniu ubiegłego roku poznański sąd skazał Mortena N. na karę więzienia w zawieszeniu i grzywnę.
Nie przyznał odszkodowań pokrzywdzonym, bo uznał, że pieniądze już wcześniej wypłacił im już ubezpieczyciel. Od wyroku odwołała tylko jedna osoba. - W ostatnim czasie wpłynęło do sądu oświadczenie apelującego, że cofa apelację - mówi rzecznik sądu Aleksander Brzozowski.
To otwiera drogę poszkodowanym w sądzie cywilnym, bo wyrok skazujący jest wiążący dla sądu cywilnego. Jeżeli do sądu wpłyną wnioski poszkodowanych o wypłatę odszkodowań, obrażenia widzów pokazu jeszcze raz może ocenić biegły. Po wypadku pokazy Gran Turismo nie odbywają się już na ulicach miasta, ale na Torze Poznań.
Magda Konieczna/szym