Saperzy oczyszczają las
Sąd uznał, że gmina Krzywiń nie będzie musiała zapłacić ponad 180-milionowego odszkodowania spółce. Firma chciała w tej części Wielkopolski postawić farmę wiatrową. Jednak do inwestycji nie doszło, zdaniem inwestora - z winy samorządu. Dlatego przed sądem zażądała od gminy gigantycznych pieniędzy. Na kwotę 182 milionów zł składały się koszty przygotowania inwestycji oraz utracone korzyści do roku 2039.
Sąd w całości odrzucił pozew wiatracznej spółki. Stwierdził m.in., że firma nie złożyła wszystkich dokumentów potrzebnych do rozpoczęcia inwestycji. "Nie zgadzamy się z argumentacją sądu, stąd apelacja. Zostałem oszukany przez gminę, bo nie poprawili swojego planu zagospodarowania, a jest to ich zadanie. To typowe działania w Polsce, gdzie jest bałagan - mówi prezes firmy Finadvice Jarosław Korytowski.
Burmistrz Krzywinia spodziewał się apelacji. W rozmowie z nami powiedział, że jest przekonany, że wyrok pierwszej instancji jest nie do podważenia.