Niemiecka spółka szukała terenów pod plantację wierzby energetycznej. Znalazła je w okolicach Gostynia. - Mężczyźni od przedstawicieli spółki wyłudzili ponad ponad sto tysięcy złotych zaliczki. Wmówili Niemcom, że mieszkaniec Gostynia jest wnukiem przedwojennego właściciela ziemi, który właśnie wygrał proces i otrzyma zwrot ziem łącznie z budynkami. Akonto przyszłej transakcji wyłudzili pieniądze za nieswoją ziemię - mówi szef gostyńskiej prokuratury Roch Waszak.
Prawowici właściciele ziemi, która miała być sprzedawana, dzierżawią ją jednej ze spółek rolnych Skarbu Państwa.