Oferty pomocy pojawiły się po apelu papieża Franciszka i metropolity poznańskiego arcybiskupa Stanisława Gądeckiego. Parafia na Jeżycach zebrała już około 25 tysięcy złotych i jest gotowa zaopiekować się jedną rodziną imigrantów. Szerokie wsparcie przygotowują też lokalne koła Caritas. - Jesteśmy gotowi podzielić się tym, co mamy, z tymi, którzy tego potrzebują - mówi ksiądz Radosław Rakowski z Parafii Najświętszego Serca Jezusa i Św. Floriana. - 30 osób zaoferowało pomoc w 3 minuty - dodaje.
Jeżycka parafia jest gotowa by przyjąć rodzinę uchodźców, zgłosili się poznaniacy, którzy pomogą w nauce języka, inni deklarują, że będą dawać jedzenie. Parafia współpracuje w tej sprawie z Fundacją Pomoc Kościołowi w potrzebie.
- Wszystko będzie zależało od tego, kiedy i jak uchodźcy będą docierali do Poznania i Wielkopolski - mówi rzecznik poznańskiej kurii ksiądz Maciej Szczepaniak. - We wszystkich parafiach parafialne koła Caritas będą otaczały takie rodziny opieką przynajmniej przez rok - zapowiada.
Chętni chcący pomóc powinni skontaktować się ze swoim proboszczem lub Caritas w swej parafii.
Podczas poszukiwania innych przejawów pomocy uchodźcom Radio Merkury dowiedziało się, że w Śremie jedna z parafii już w lipcu przyjęła rodzinę imigrantów z trójką dzieci. Parafianie zorganizowali m.in. dla nich mieszkanie i otoczyli opieką. W ubiegłym tygodniu uchodźcy zniknęli. Prawdopodobnie wyjechali na zachód Europy.