Zygmunt Bauman - honory w Poznaniu
Miesiąc temu informowaliśmy, że niewielki kundel Łatek miał tak przestraszyć włamywaczy że ci poczuli się zaszczuci i poskarżyli policji. Ta sprawa od początku była śmieszna dla właściciela Łatka pana Mirosława Kaczorowskiego, bo jak tłumaczył kiedy trzy osoby wtargnęły do jego mieszkania, to mały pies uciekł na podwórko.
- Ale policja musiała zgłoszenie sprawdzić i po postępowaniu wyjaśniającym sprawę umorzono, bo zarzuty się nie potwierdziły - przyznaje oficer prasowy policji w Gnieźnie Anna Osińska. Pan Mirosław się z tego cieszy, bo groziła mu kara grzywny.