"Robimy co możemy" - mówi krótko i tajemniczo starsza posterunkowa Izabela Leśnik, rzeczniczka prasowa policji w Obornikach. Jak się dowiedzieliśmy, prowadzący sprawę policjant czeka na opinię biegłych lekarzy. To od niej będzie uzależniona kwalifikacja tego, co stało się w centrum Obornik w ostatnim dniu lipca.
46-letni mężczyzna wybrał się na spacer z psem. To american staford, znany z agresywności. Mężczyzna spuścił psa ze smyczy. Ten zaatakował siedmioletniego chłopca i jego 21-letnią siostrę. Oboje trafili do szpitali w Obornikach i Poznaniu. Stan chłopca był ciężki. Co grozi właścicielowi czworonoga? Na to pytanie rzecznik obornickiej policji odpowiedzieć już nie potrafiła.