Święto Wojska Polskiego w forcie
W ubiegłym tygodniu rozszczelnił się jeden z pojemników. Podczas akcji strażaków okazało się, że wydobywający się z magazynów dym, to bromek kadmu. W środę o beczkach dyskutowano podczas zwołanego u wojewody posiedzenia sztabu kryzysowego.
Problemem w usunięciu kilkuset ton niebezpiecznych chemikaliów są pieniądze. Okazało się, że cała operacja zniszczenia niebezpiecznych materiałów może kosztować 4-5 milionów złotych. Takiej kwoty nie ma starostwo poznańskie, które - zgodnie z prawem - powinno zająć się utylizacją. Mieszkańcy okolic wsi Komorniki mogą być spokojni, służby zapewniają, że obiekt jest ogrodzony i monitorowany 24 godziny na dobę.