NA ANTENIE: Ramówkowy spekulant
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Płonąca kukła Putina - cd. sprawy

Publikacja: 11.04.2011 g.18:58  Aktualizacja: 12.04.2011 g.10:06
Poznań
Stołeczni policjanci nadal badają sprawę spalenia kukły Władimira Putina na sobotniej manifestacji przed ambasadą Rosji w Warszawie. Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa - dziennikarz "Gazety Polskiej" Filip Rdesiński, którego zatrzymali tego dnia policjanci, będzie odpowiadał przed sądem za rzucanie petard oraz używanie ognia w niewyznaczonym do tego miejscu.
Marsz Pamięci Gazety Polskiej - Magda Konieczna
/ Fot. Magda Konieczna

Spis treści:

    Rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński wyjaśnia, że nie chodzi o represjonowanie uczestnika manifestacji, ale o respektowanie prawa. Według policji Filip Rdesiński "zagroził bezpieczeństwu uczestników manifestacji przez podpalenie kukły, co mogło doprowadzić do pożaru". Po zatrzymaniu w jego torbie znaleziono też race świetlne, dymne i petardy.

    Oburzenie zatrzymaniem Filipa Rdesińskiego wyraziła Unia Polityki Relanej. W oświadczeniu politycy UPR napisali, że reakcja policji w tym przypadku "przypomina najgorsze praktyki czasów PRL, gdy osoby kolportujące ulotki były oskarżane o zaśmiecanie miasta". Rzecznik stołecznej policji zaznacza, że zatrzymanie Rdesińskiego nie ma nic wspólnego z wykonywanym przez niego zawodem.

    W sobotę około dwóch tysięcy osób manifestowało przed ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Demonstranci domagali się wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej oraz mordu na polskich oficerach w Katyniu. Uczestnicy manifestacji spalili kukłę przedstawiającą premiera Rosji Władimira Putina.

    https://radiopoznan.fm/n/