Tomasz Nowak dodaje, że zarówno on, jak i Marek Woźniak zdumieni są działaniem Polskich Linii Kolejowych, które - mimo wniosku marszałka o wstrzymanie przetargu na dokumentację techniczną przetarg ów rozstrzygnęły.
Marek Wożniak chciał ponownego namysłu w sprawie tej linii - ja też na taki jej przebieg się nie zgadzam - mówi poseł opozycji.
Niepokoi mnie to, że PLK potraktowały wniosek marszałka lekceważąco. Podstawa tego jest taka, że PLK to spółka Skarbu Państwa. I oddziaływanie w niej - sami państwo wiecie, kto ma. A wiemy tylko jedno, że na pewno gorącym zwolennikiem tej linii kolejowej w tym kształcie jest poseł Bartosik. Jest gorącym zwolennikiem. Jeśli będzie tak, że wygramy te wybory, to będzie - owszem - kolej Konin-Turek, ale nie w takim kształcie i po dopiero po prawdziwych konsultacjach z wyborcami, ponieważ nie można robić niczego ponad głowami mieszkańców
- mówi poseł.
Poseł Nowak tłumaczy, że wcześniejsze zaangażowanie marszałka i jego zgoda na obecny przebieg połączenia to skutek dezinformacji. Orędownicy tego projektu mówili o połączeniu pasażerski, teraz widać, że projekt zakłada przewozy towarowe. Do tego - nie odbyły się w tej sprawie rzetelne konsultacje społeczne.
Dodajmy - PLK wybrały już wykonawcę dokumentacji technicznej tej inwestycji. Opracowanie kosztować ma 17 mln zł.