Dzięki wznowieniu śledztwa i nowym zeznaniom, po 27 latach oskarżeni o zabójstwo zostali: Piotr Z., pseudonim "Krzywy" i Maciej P. Pierwszy przyznał się do winy, drugi odmówił składania zeznań.
Jacek Szymanowski z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu przekonywał dziś w sądzie, że obaj są winni.
Mógłbym tylko zwrócić uwagę na bardzo znamienną rzecz. Jeden z oskarżonych, który się przyznaje, odmówił ustosunkowania się do tego, czy był sam, czy był z kimś. Według mnie, to, co kto mówi lub czego nie mówi, też ma znaczenie. Więc jest to element w łańcuchu dowodowym
- mówił Jacek Szymanowski.
Prokurator nie chciał dziś mówić o dowodach obciążających drugiego z oskarżonych. Materiały mają być odtworzone na kolejnych rozprawach.
Piotr Z. przyznał się do uduszenia i zakopania ciała Marka M. Jego ubrania i łopatę, którą wykopał dół, wyrzucił do rzeki. Mężczyźni pokłócili się o pieniądze wyłudzane z banku na czeki bez pokrycia.
Piotr Z. obecnie odsiaduje długoletni wyrok za przestępstwa niezwiązane ze sprawą zaginięcia sprzed lat.
Partnerka zaginionego o tym, kto jest sprawcą, dowiedziała się po kilkunastu latach od byłej konkubiny "Krzywego". Podczas dzisiejszej rozprawy zeznawały między innymi córka i matka zamordowanego.