Na Placu Wolności nie ma już butelek i pozostałości po fajerwerkach. O drugiej w nocy rozpoczął się demontaż ogrodzenia placu.
- Przed 8.00 do rozebrania zostało jeszcze około 70 płotków - mówi nadzorujący prace Ryszard Wendeker.
- W tej chwili demontujemy ogrodzenie, zabezpieczenia terenu, Do rozebrania jest w sumie 275 płotków. To jest prawie 15 ton. Butelki śmieciarki już posprzątały w większości. Już został tylko sprzęt pod zadaszeniem. To pewnie przyjadą koło południa i będą go zwijać. Została też scena. To idzie w miarę szybko, trzy, cztery godziny. To nie jest tak czasochłonne jak płotki - dodaje.
Do rozebrania zostało także nagłośnienie, oświetlenie i namioty gastronomiczne. Według szacunków organizatora zabawy, Nowy Rok powitało na Placu Wolności około 8 tysięcy poznaniaków. Poza ogrodzonym terenem mogły świętować dodatkowe dwa, trzy tysiące mieszkańców i gości.