Funkcjonariuszy o 4.30 wezwała kobieta, bo jej partner się awanturował. Na miejsce pojechała też straż pożarna, ale policja była szybciej. - Gdy policjanci dojechali na miejsce kobieta była na klatce, a awanturujący się mężczyzna był w mieszkaniu, z którego wydobywał się dym. Policjanci wydostali mężczyznę z mieszkania. Strażacy ugasili tlącą się kanapę, ale z powodu dymu policjanci i uratowany mężczyzna trafili na badania do szpitala - powiedział nam Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji.
Życiu policjantów nic nie grozi. Mężczyzna, który wszczął awanturę, po wyjściu ze szpitala zostanie przesłuchany. Na miejscu było pięć jednostek straży. Akcja spowodowała utrudnienia w ruchu.
Magda Konieczna/jc/szym