Pacjent z jadem kobry w oku. Niezwykła misja lekarzy z Wielkopolski
W trzech placówkach Kalisza i powiatu kaliskiego zadłużenie NFZ wobec szpitali wynosi ponad 6 mln złotych, a w Wielkopolskim Centrum Onkologii brakuje 23 mln złotych – przytacza dane Jan Mosiński.
Miało być niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Minister Leszczyna nie jest już ministrem. Różdżka się zagubiła. A miliardy złotych brakuje do budżetu NFZ
- wyjaśnia Moisiński.
"Ta statystyka pokazuje, że NFZ i rząd Donalda Tuska nie ma recepty na to, w jaki sposób wyjść naprzeciw tym zadłużeniom" – dodaje Mosiński. Posłowie PiS skierowali pisma z pytaniami do dyrektorów placówek o wysokość kontraktów zawieranych z lekarzami i czy nie jest zagrożony program lekowy, czyli zaopatrzenie szpitala w leki. Zdaniem Mosińskiego – rząd powinien podać się do dymisji, bo nie gwarantuje bezpieczeństwa zdrowotnego swoim obywatelom.
"Sytuacja w ochronie zdrowia jest bardzo zła. Widzimy to w całym kraju, a szczególnie w naszym regionie" – mówili dziś na konferencji prasowej przed Szpitalem Powiatowym w Trzciance posłowie i radni Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Krzysztof Czarnecki przypomniał, że kiedy władzę sprawowało Prawo i Sprawiedliwość, szpital w Trzciance był ok. 1,5 mln zł „na plusie”, natomiast po dwóch latach rządów Platformy Obywatelskiej „jest prawie 5 milionów złotych na minusie”.
Parlamentarzysta skrytykował również plany związane z prywatyzacją szpitali, ponieważ – jego zdaniem – do tego zmierzają działania obecnej minister zdrowia.
Dlatego też bardzo istotne i bardzo ważne jest, aby ponad podziałami porozmawiać na ten temat. Aby faktycznie na służbę zdrowia przeznaczyć takie środki finansowe, które pozwolą ją uzdrowić, a jednocześnie zapewnią nam bezpieczeństwo zdrowotne w poszczególnych powiatach
– podkreślił poseł Czarnecki.
Poseł zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość zgłosi poprawkę do przyszłorocznego budżetu państwa, zakładającą przeznaczenie dodatkowych 20 miliardów złotych na służbę zdrowia.
Radny Sejmiku Wojewódzkiego Adam Bogrycewicz nazwał sytuację w ochronie zdrowia w Wielkopolsce dramatyczną – głównie z powodu braku wypłat przez NFZ środków za tzw. nadwykonania.
Odnosząc się do problemów finansowych szpitali powiatowych w Trzciance i Czarnkowie, przypomniał, że kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, szpital w Trzciance miał dodatni wynik finansowy, a placówka w Czarnkowie „wychodziła na zero z kłopotów finansowych”.
Mówiąc o nieoficjalnych planach łączenia obu placówek, radny Bogrycewicz podkreślił, że w interesie mieszkańców powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego jest, „aby te dwa szpitale działały i każdy z nich zachował swoją podmiotowość”.
Zasługujemy na dwa szpitale – dwa dobrze działające szpitale, które przyjmują pacjentów, leczą i pomagają. Musimy się przeciwstawiać, jeśli zarząd powiatu i obecna koalicja postawią postulat ich połączenia. Musi być temu stanowczy, społeczny opór, bo to leży w naszym żywotnym interesie
– zaznaczył Adam Bogrycewicz.
Kilka dni temu rezygnację ze stanowiska dyrektora Szpitala Powiatowego w Trzciance złożyła Kinga Olech-Kulesza. Jak podkreśliła, nowa propozycja zawodowa otworzyła przed nią kolejne możliwości rozwoju.