Nie żyją 4 osoby. Tragedia na przejeździe kolejowym [NOWE FAKTY]
Niewielka wieś Doruchów koło Ostrzeszowa zyskała miano polskiego Salem - miasteczka czarownic. Dokładnie 250 lat temu odbył się tam proces, w którym stracono 14 kobiet. Historia wciąż jest żywa i rozpala wyobraźnię. Powstało już na ten temat wiele publikacji i wciąż pojawiają się nowe.
Według zachowanych źródeł, 250 lat temu podejrzane o czary kobiety poddano próbie wody i torturom. Trzy zmarły, pozostałe spłonęły na stosie.
Historia czarownic z Doruchowa została po raz pierwszy opisana w 1835 roku. Autorem wspomnień miał być naoczny, anonimowy świadek tortur i spalenia niewiast. Jako 8-latek wiedziony ciekawością obserwował wydarzenia z ukrycia.
Proces zorganizował dziedzic Doruchowa. Wydarzenie tak wstrząsnęło opinią publiczną, że rok później na wniosek króla Stanisława Augusta uchwalono zakaz tego typu procederów dla sądów grodzkich.
W 1998 roku przeprowadzono badania archeologiczne i ustalono domniemane miejsce postawienia stosu, na który spalono niewinne kobiety.