Pobiegł w Racocie pierwszy raz i od razu wygrał. „Narzuciłem mocne tempo”
Bieg w Krajence był jednym z wielu wydarzeń, których celem jest zebranie pieniędzy potrzebnych na leczenie ośmioletniego Szymka.
Liczymy na to, że zbiórka zakończy się szczęśliwie i uda nam się uzbierać wymagane 17 milionów złotych
- mówi ojciec chrzestny Szymona pan Marcin, który razem z żoną Moniką kibicowali uczestnikom biegu.
Walczymy o zdrowie Szymona. To już trzecia edycja biegu charytatywnego organizowanego przez Stowarzyszenie Aktywna Krajenka, którego partnerem jest Gmina i Miasto Krajenka
- dodaje burmistrz Krajenki Arkadiusz Michalski.
Cel jest najważniejszy, pomaganie. Mogę pomagać innym, a także robić to, co lubię, czyli biegać
– podkreśla najszybsza wśród kobiet, Angelika Trzaska z Krajenki.
Generalnie jako rodzina, bliscy, znajomi bierzemy udział w możliwie jak największej ilości akcji charytatywnych. Mamy nadzieję, że ta zbiórka jak najszybciej się zakończy
- dodaje pani Monika, ciocia Szymona.
No i Szymon będzie mógł skorzystać z terapii, która umożliwi mu powrót do zdrowia
– podsumowuje ojciec chrzestny chłopca.)
Link do zbiórki na rzecz Szymona Lipińskiego - TUTAJ.